Rozwój mowy u najmłodszych – wspomaganie i stymulacja.


Jak i kiedy rozpocząć ćwiczenia?

Cóż, mowa nie jest umiejętnością wrodzoną, jej rozwój jest ciągłym procesem  – od chwili poczęcia do osiągnięcia dojrzałości. Nauka mówienia rozpoczyna się już w okresie prenatalnym i warto o tym pamiętać. W brzuchu mamy dziecko słyszy i reaguje na dźwięki  (4-5 miesiąc życia płodowego).

Zanim zaczniemy rozmawiać o samych ćwiczeniach i zabawach wspomagających rozwój mowy u małego dziecka, chciałabym uświadomić Państwu, jak wiele pracy czeka dziecko i ile nowych umiejętności musi ono posiąść, aby zacząć się porozumiewać (wymieniać informacje, poglądy i pragnienia). My, dorośli, używając mowy, nie zastanawiamy się, ile wydarzyło się w naszym dziecięcym życiu i jak dużo musieliśmy się nauczyć.

Warto zacytować w tym miejscu Lindę Clark, specjalistkę w dziedzinie zaburzeń mowy: „Mówienie jest tylko jednym ze sposobów porozumiewania się, do innych należy np. gestykulacja, czytanie czy pisanie. Zanim dziecko będzie umiało porozumiewać się za pomocą mowy, musi zdobyć biegłość w kilku dziedzinach. Należą do nich:

  • Artykulacja – wykorzystanie języka, warg, zębów i podniebienia do tworzenia dźwięków.
  • Język – system reguł rządzących wyrazami, których używamy.
  • Zrozumienie – zdolność rozumienia języka, podporządkowanie słowa wymówionego w dowolnej formie i kontekście konkretnemu obiektowi.
  • Ekspresja – sposób, w jaki przekazujemy swoje myśli, wykorzystując połączenie słów, intonacji i języka ciała.
  • Szeregowanie – umiejętność układania dźwięków, słów oraz myśli we właściwej kolejności, tak by słuchacz mógł nas zrozumieć.
  • Słuchanie – skupianie uwagi na dźwiękach dobiegających do naszych uszu, tak byśmy mogli zinterpretować ich znaczenie.
  • Intonacja – to melodia Twego głosu, sposób, w jaki głos wznosi się, opada oraz akcentuje pewne sylaby”.

Przyznają Państwo, że to imponująca ilość umiejętności i wyzwań stojących przed małym człowiekiem.

Przejdźmy teraz do propozycji ćwiczeń i zabaw.
Opisuję tu ćwiczenia i zabawy wspomagające i stymulujące rozwój mowy dziecka przez pierwsze 2,5 roku życia. Jest to okres przygotowawczy (okres melodii i wyrazu), bardzo ważny dla późniejszego prawidłowego mówienia. Ćwiczenia w tym okresie i poświęcenie na nie dużej ilości czasu są niezmiernie ważne ¬– od tego okresu zależy, jak szybko dziecko dotrze „do końca ścieżki rozwoju mowy”.

 Wiek dziecka od 0 do 8-10 miesięcy
Dość ciekawe jest porównanie do uczenia się przez dorosłych obcego języka. Zdolność rozumienia wyprzedza znacznie umiejętność mówienia – i podobnie jest z naszymi dziećmi. Dlatego dobrze jest wykorzystywać nawet sprzątanie domu czy gotowanie (pracujące mamy i tak znajdują na to czas?) jako materiał rozwijający mowę dziecka. Dobrze  jest wyrobić w sobie nawyk opowiadania dziecku o tym, co się robi, rozwijając tę opowieść.

Przykłady:

Codzienne prace domowe
Teraz posprzątamy. To jest odkurzacz, a to szczotka. Odkurzacz jest duży i wciąga kurz, a szczotka jest mała i zamiata małe śmieci…; Teraz ugotujemy zupę. Do zupy wrzucę warzywa.To jest duża marchewka, a to mała marchewka. Marchewki są czerwone. Dotknij marchewkę. Teraz pokroję marchewkę…

Dziecko nie potrafi nauczyć się prosić Cię o coś  czy mówić o czymś, jeśli nie dowie się, jak to się nazywa. Pokazujmy więc związek między przedmiotem a dźwiękiem. Używajmy krótkich i prostych zdań, robiąc dość często przerwy.
Oczywiście, uważajmy, żeby później z przyzwyczajenia nie powiedzieć w pracy:  Biorę papier, papier jest biały i wkładam go do drukarki, gdyż  szef może szybciutko zadzwonić po specjalistów z białym kaftanem. Ale warto wykorzystywać codzienność do ćwiczeń w rozwijaniu mowy dziecka, bo to proste, a działa.

Czytanie
„Po co mam czytać Julce (dziewczynka 8 miesięcy), jak ona i tak nic nie zrozumie…” – powiedział kiedyś mój znajomy.
Na czytanie nigdy nie jest za wcześnie. Znajdź 15 minut i poczytaj dziecku, ale z zaangażowaniem. Przesadzaj z intonacją, dbaj o rytm, czytaj „teatralnie”, na początek czytaj nawet swoją lekturę. Później przejdź do „poważnej, dziecięcej literatury”, najlepiej z dużymi ilustracjami. Czytaj, pokazuj, opowiadaj, daj się ponieść wyobraźni, dodaj coś od siebie. To bardzo pomaga w wypowiadaniu pierwszych słów i ułatwia dalszy rozwój mowy malucha.

Wiek dziecka od 10. do około 26 miesiąca (granica jest bardzo płynna, więc dostosowuję ją do statystycznych podziałów).
Ważne jest, by stwierdzić, czy Twoje dziecko dojrzało już do tego, by zacząć coś mówić i na ile jest gotowe do wprowadzania coraz to nowych zabaw i ćwiczeń. Dlatego też nie sugerujmy się tak mocno opisanymi podziałami wieku.

Gdy nadchodzi czas na pierwsze słowa, warto ustalić sobie listę tych słów, które będziesz powtarzać, a przy powtarzaniu łącz je z działaniem i pokazywaniem. Rób to często i w różny sposób wyjaśniaj ich znaczenie. Przykładowe wyrazy: mama, tata, imię dziecka, misio, soczek, krzesło, lala, tutaj, tam, góra, dół, mniej, więcej, duży, mały, papa, proszę, dziękuję.

Jeśli podnosimy dziecko do góry z łóżeczka czy podłogi, zapytajmy: W górę? i, unosząc je, powiedzmy głośno i z entuzjazmem: W górę! Po jakimś czasie usłyszymy to słowo (w języku dziecka), jeśli będzie chciało, by je podnieść.
Proponowane ćwiczenia stymulujące rozwój mowy:

  • Ćwiczenia oddechowe
    • zdmuchiwanie zapalonej świeczki
    • dmuchanie baniek
    • dmuchanie na wiatraczek
    • dmuchanie na piórka itp.
  • Ćwiczenia warg i języka
    • buziaczki:  prześlij mamie buziaczka
    • kląskanie:  jedzie konik
    • oblizywanie warg językiem przy otwartej buzi:  kotek wypił mleczko i teraz się umyje
    • parskanie:  jak robi konik, który stoi w stajni?
  • Ćwiczenia podniebienia miękkiego
    • chrapanie – udawanie, że miś śpi:  duży miś głośno chrapie, mały miś cicho chrapie
  • Ćwiczenia rozwijające słownik 
    • zabawy z częściami ciała
      Wskazuj i nazywaj poszczególne części ciała – dziecka i swoje:  twój nos, mój nos, twoje ucho, moje ucho, twoja ręka, moja ręka. A później:  gdzie masz nos?  co to jest? (pokazując na część ciała) czyje to ucho?
    • zabawy z misiem:  gdzie miś ma oczko, ucho, nogę itp.
    • nazywanie czynności i przedmiotów.
      W życiu codziennym pamiętaj, by jak najczęściej nazywać to, co robisz, np. przygotowuję ci mleczko, sprzątamy klocki, chodź na kolację, to jest telefon.
    • wyrażanie uczuć, np. przez rysunki: ten misio jest zadowolony, ten misio jest smutny, ten misio się śmieje, a ten misio jest zły
      o zabawy ortofoniczne, czyli naśladowanie odgłosów:
      •  zwierząt:  jak robi kurka? –  kokoko,   jak robi kotek? – miau, a jak robi krówka?…
      •  przyrody –  wieje wiatr, szumią drzewa, kapie woda (kap – kap)
      •  otaczającego nas świata –  jedzie karetka (ioioio), pan stuka młotkiem (puk, puk, puk), lala się śmieje itp.
    • zabawy klockami
      • układanie klocków w szeregu:  postaw jeden klocek, za nim drugi klocek, teraz postaw trzeci klocek
      • układanie klocka na klocek:  postaw klocek na klocku, postaw drugi klocek itp.
      • ustawianie klocków obok siebie:  postaw klocek obok tego klocka
    • czytanie
      • proste rymowanki
      • wracanie do ulubionych książeczek dziecka
      • czytanie z pokazywaniem:  to kotek,  kotek miauczy,  jak miauczy kotek?
      - wierszowane przytulanki:  idzie rak nieborak, jak uszczypnie będzie znak; kosi, kosi łapci…

Polecam opracowanie Marty Bogdanowicz „Rymowanki-przytulanki”.

Należy pamiętać, by opowiadając, rozmawiając  czy bawiąc się z dzieckiem, patrzeć na nie i prosić, żeby patrzyło na Ciebie. Kontakt wzrokowy i poparcie słów gestami czy pokazywaniem daje bez porównania lepsze efekty. Poza tym słuchajmy dziecka i starajmy się je zrozumieć (masz kłopot, poproś, żeby pokazało, o co chodzi – uwolnijmy wyobraźnię); dziecko dużo chętniej będzie mówiło, jeśli zobaczy efekty swoich starań. Jeśli pokażesz, że rozumiesz intencje wypowiadanych lub pokazywanych przez dziecko  potrzeb i  uczuć, zachęcisz je do dalszych prób i zamiany ich w słowa.

Ważna jest też powtarzalność tych samych  zabaw, zachowanie pewnego rytuału dnia. Im bardziej będziemy o to dbali, tym szybciej dziecko zacznie mówić.

Anna Dobosz
logopeda, pedagog