Dlaczego dzieci nie mówią ładnie? Dlaczego dzieci nie czytają?

 

Żeby mówić pięknie po polsku, trzeba czytać, czytać i jeszcze raz czytać. Oczywiście nie jest to jedyny warunek opanowania poprawnej polszczyzny, ale niezmiernie ważny.
Z doświadczeń wynikających z mojej pracy z dziećmi i ich rodzicami wynika, że są trzy główne powody, dla których dzieci nie czytają:
• wzorce rodziców,
• media,
• dysleksja.

Zacznijmy od  rodziców. To rodzice dają dzieciom najlepsze wzorce i pomysły na spędzanie wolnego czasu.  Ogólnie biorąc, czytamy mało, co prawda książki są drogie, ale pozostają nam przecież biblioteki i czytelnie tradycyjne lub internetowe  (które nie cierpią na nadmiar chętnych czytelników, w przeciwieństwie do wypożyczalni wideo).
Jeśli dziecko będzie widziało czytających książki rodziców, a oni będą przekonywać je do czytania i pokazywać książkę jako alternatywę spędzania wolnego czasu (tłumacząc, dlaczego książki są mądre i ważne), to z dużym prawdopodobieństwem dziecko zacznie czytać i przekaże później tę pasję swoim dzieciom.
Często mówimy: „Nie czytam, bo nie mam na to czasu”. Brak czasu jest naszym cywilizacyjnym problemem i wytłumaczeniem, ale jeśli  znajdujemy go na oglądanie telewizji, filmów czy czytanie prasy, to znajdziemy go też na książkę.
Właśnie, media. Jak one wpływają na kulturę języka i organizację czasu?
 Zwróćmy baczniejszą uwagę na to, co dzieci oglądają w mediach: jakim językiem posługują się bohaterowie filmów, gier komputerowych czy wokaliści zespołów . Przede wszystkim zaś – jak mocno media „wciągają” i „namawiają do wiary w to, że tam znajdziemy wszystko, co ważne”. Jaki przekaz niosą reklamy (ostatnio widziałam w jednej z reklam, że podstawową rzeczą, jaką powinniśmy kupić do domu, jest telewizor). Jak trudno zdobyć się na oglądanie tylko tego, co naprawdę nas interesuje.
Nie namawiam oczywiście do wyrzucenia telewizora, tylko do zachowania  równowagi. Zadbajmy o rodzinę, o wartości warte przekazania i wreszcie o sposób, w jaki je przekazujemy  (może zaciekawi Państwa fakt, że 47% Polaków ma problemy ze zrozumieniem tekstów, są funkcjonalnymi analfabetami, między innymi dlatego, że książka i rozmowa zeszły na dalszy plan).
Wspomnę jeszcze słowo o trzecim, wymienionym przeze mnie powodzie kłopotów z czytaniem i mówieniem, czyli o dysleksji (specyficzne i złożone problemy w nauce czytania i pisania).  Zainteresowanych rozszerzeniem tematu odsyłam do literatury lub niezmierzonych zasobów Internetu. Jeśli Twoje dziecko mimo dobrych wzorców ma kłopoty z czytaniem i poprawnym mówieniem, po prostu udaj się do specjalistycznej poradni, gdzie wszystko zostanie sprawdzone. Dysleksja to nie tragedia, tylko dziecko musi więcej pracować pod opieką pedagoga, psychologa i terapeutów. Jako ciekawostkę powiem, że Albert Einstein, Leonardo da Vinci czy Christian Andersen byli dyslektykami?
Na zakończenie powtórzę: dziecko będzie pięknie mówić, jeśli będzie czytać i słyszeć poprawną polszczyznę wokół siebie.

Anna Dobosz
Pedagog